Page 7 - demo_ksiazki
P. 7

– Proszę pani! – woła po chwili do nauczyciel-

            ki, nie zadając sobie nawet trudu, by podnieść


            rękę. – Co to za hałasy?

               – A… tylko coś naprawiają. – Pani Bottley aż

            musiała wrzasnąć zza swojego biurka. – Wiem,

            że to was dekoncentruje, ale wracajcie już do

            zadań.

               Strasznie jestem ciekaw, co się tam wyprawia,

            więc wstaję i udaję, że idę do kosza na śmieci,

            by zatemperować ołówek (choć tak naprawdę

            jest tak naostrzony, że nawet sterowiec mógł-


            bym nim przebić). Mama zawsze mówi, że je-

            stem „ciekawski” i że to właśnie dlatego pakuję

            się w szkole w tarapaty i tak naprawdę to wcale

            nie jest moja wina.
















                                                                       7
   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11   12