Page 12 - demo_ksiazki
P. 12

podłoga zaczyna skrzypieć. Gertie lezie za nami

            na kolanach i rozwala wszędzie te dziwne lot-

            ki do badmintona. Przechodzimy cichutko obok

            pani Stack, która śpi już teraz z zupełnie otwar-

            tymi ustami… tak przy samym krańcu szkolnego

            boiska! Sam wygląda na mocno spanikowane-

            go, więc posyłam mu uśmiech i ściskam lekko za




            48
   7   8   9   10   11   12   13   14   15