Page 6 - Demo_ksiazki
P. 6

– A ta dziewczynka? – szambelan spojrzał w kąt przy piecu, gdzie sie-

             dział usmolony Kopciuszek czyszcząc garnek.
                – To nasz Kopciuch, panie! – roześmiały się siostry i macocha.

                Ale królewski szambelan musiał dokładnie wypełnić rozkaz króle-
             wicza. Podszedł więc do Kopciuszka i bez najmniejszego trudu włożył

             dziewczynie pantofelek na stopę! Jednocześnie też w pokoju pojawi-
             ła się wróżka – matka chrzestna dziewczynki, trzymając w dłoni swoją

             czarodziejską pałeczkę. Dotknęła różdżką łachmanów Kopciuszka, a one
             w jednej chwili przemieniły się w najpiękniejszą suknię, jaką kiedykol-

             wiek widziano.
                Wówczas siostry zrozumiały, że Kopciuszek to właśnie ta piękna nie-

             znajoma z królewskiego balu. Pokłoniły się jej i poprosiły ją o przebacze-
                                                           nie. Dziewczyna zaś w towarzystwie

                                                             szambelana wyruszyła do królew-
                                                              skiego pałacu.

                                                                 Królewicz widząc zbliżającą się do
                                                              pałacu ukochaną, wybiegł wielce
                                                                          uszczęśliwiony, aby ją po-

                                                                                       witać.

                                                                                          Jakiś czas
                                                                                       później odby-
                                                                                    ło się wesele. Od

                                                                                 tej pory Kopciu-
                                                                                szek żył beztrosko

                                                                              w królewskim zamku
                                                                         u boku ukochanego kró-

                                                                      lewicza.














                                                         16
   1   2   3   4   5   6