Page 4 - Demo_ksiazki
P. 4

W tej samej chwili Kopciuszek usłyszał, jak zegar alarmuje o nadej-

             ściu północy i wymknął się niepostrzeżenie. W popłochu zgubił jeden
             z kryształowych pantofelków.

                Zakochany młodzieniec chwycił go i podążył do bram pałacu:
                – Czy widzieliście przypadkiem wychodzącą tędy piękną księżniczkę?

             – zapytał strażników.
                – Nie, Wasza Wysokość – usłyszał w odpowiedzi. – Szła tędy jedynie

             chłopka przyodziana w łachmany.
                Tymczasem Kopciuszek przybył w porę do domu. Chwilę później po-

             wróciły też z balu siostry.
                – Nie wierzę, że królewicz zdoła odnaleźć kobietę, do której należał

             pantofelek – mówiła jedna.
                – Kiepsko to widzę! – zachichotała druga z sióstr.

                Jakiś czas później w drzwiach domu kupca pojawił się szambelan kró-
             lewski, trzymając w rękach bajeczną szkatułkę.

                – Królewicz zlecił mi objechać królestwo i dać ten pantofelek do
             przymierzenia wszystkim dziewczętom – rzekł, stając przed panna-
             mi. – Ta, na której stopę będzie pasował, zostanie jego żoną.

                – Pozwolicie, proszę? – zaczął nakładać trzewik na nogę naj-

             starszej córki gospodyni, ale ta nie mogła go włożyć nawet do
             połowy.
                – Daj, panie, ja z pewnością założę ten bucik – dru-

             ga córka próbowała go wcisnąć na swą niezgrabną
             stopę, lecz i tym razem jej starania nie przynio-






















                                                         14                                                                                                                   15
   1   2   3   4   5   6