Page 7 - Klasyka_bez_opracowania_ania_z_zielonego_wzgorza2
P. 7

włosów. Handlarz zapewnił mnie, że farba zabarwi włosy na czarny
          kolor, który nigdy się nie zmyje. W mgnieniu oka wyobraziłam so-
          bie siebie w kruczoczarnych włosach i to było silniejsze ode mnie…
          Tylko, niestety, cena specyfiku wynosiła siedemdziesiąt pięć centów,
          a z moich pieniędzy za kurczątka zostało mi już tylko pięćdziesiąt. Wy-
          daje mi się, że handlarz miał bardzo dobre serce, bo powiedział, że spe-
          cjalnie dla mnie sprzeda ją za pięćdziesiąt i było to tak, jakby mi ją po-
          darował. Kupiłam ją więc, a gdy on odszedł, pobiegłam na górę i natar-
          łam włosy starą szczotką, zgodnie z przepisem na opakowaniu. zuży-
          łam całą buteleczkę, lecz kiedy ujrzałam ten okropny kolor, zaczęłam
          strasznie żałować, że źle postąpiłam. i martwię się tym cały czas.
           – Mam nadzieję, że otrzymałaś surową nauczkę – rzekła Maryla –
          sama  widzisz,  dokąd  prowadzi  próżność.  Bóg  raczy  wiedzieć,  co
          z tobą zrobić! Przypuszczam, że przede wszystkim trzeba bardzo sta-
          rannie umyć włosy. zobaczymy, czy to coś pomoże.

           ania umyła włosy, szorując je bardzo silnie mydłem i wodą. Lecz
          daremne były wszelkie wysiłki: zielona farba nie dawała się niczym
          zmyć,  tak  samo  jak  jej  naturalny  rudy  kolor  włosów.  Wędrowny
          sprzedawca  pod  jednym  względem  powiedział  prawdę:  farba  nie
          dała się niczym zmyć.

           – Co ja zrobię, Marylo? – jęczała ania, zalewając się łzami. – Ja
          tego nie przeżyję! Ludzie chyba już zapomnieli o moich poprzed-
          nich błędach, takich jak ciasto z kroplami walerianowymi, upicie
          diany czy wybuchowe zachowanie wobec pani Linde. Lecz tego nie
          zapomną mi nigdy! Stracę u nich cały szacunek! Jak Józia Pye będzie
          się śmiała! Marylo, nie mogłabym spojrzeć jej w oczy. Jestem najbar-
          dziej nieszczęśliwą dziewczynką na Wyspie Księcia Edwarda!

           Rozpacz ani trwała cały tydzień. Przez ten czas nie wychodziła
          z domu i codziennie szorowała włosy. diana była jedyną osobą wta-
          jemniczoną w tę sprawę. Rozumie się, że solennie przyrzekła nie mó-
          wić o tym nikomu i dotrzymała obietnicy.


                                         245
   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11